Bitcoin – Bańka, czy nieuchronny interes rynkowy?

Bitcoin był w absolutnej łezce w ciągu ostatniego miesiąca, po skoku z 18.000 dolarów w dniu 12 grudnia do ponad 40.000 dolarów. Po prawie dwukrotnym podwojeniu swojego poprzedniego wszechobecnego haju, Bitcoin otrzymał ponowne zainteresowanie ze strony głównego nurtu, co ponownie wywołało odwieczne pytanie – czy wzrost ceny Bitcoina to bańka, czy też wynik nieuniknionego zainteresowania rynku?

Czy Bitcoin jest bańką cenową?

Rynek nazywany jest bańką, gdy pozornie zwiększa wycenę, nie mając solidnych podstaw. Bitcoin i inne waluty kryptońskie zostały zidentyfikowane jako bańki spekulacyjne przez kilku laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych, bankowców centralnych i inwestorów.

W rzeczywistości, ostatni skok cen do 40.000 dolarów został oznaczony jako „matka wszystkich baniek“ przez Michaela Hartnetta, głównego stratega inwestycyjnego w Bank of America Securities. Według Hartnetta, wzrost BTC o 1,000% od początku 2019 r. jest o wiele bardziej znaczący niż cokolwiek innego, co zaobserwował na rynku w ciągu ostatnich kilku dekad.

Dotyczy to m.in. wzrostu wartości złota o 400% pod koniec lat 70-tych, japońskiej giełdy pod koniec lat 90-tych i rynku mieszkaniowego w połowie lat 2000-tych. Hartnett zauważył, że każdy z tych sektorów miał trzycyfrowe zyski, zanim nastąpił ich upadek.

Jednak najbardziej cholernym oskarżeniem była wyrocznia z Omaha, Warren Buffett, który nazwał Bitcoin System „trutką na szczury“.

Więc, czy BTC przeżyje kraksę? Czy też jest o wiele bardziej odporny niż sądzą jego krytycy?

Bitcoin jest nieuchronnym marketingowcem.

Teraz spójrzmy na drugą stronę monety. Zwolennicy Bitcoinów uważają, że wzrost cen jest wynikiem połączenia zdrowego społeczeństwa i interesu instytucjonalnego. Ponadto oczekuje się, że cena będzie dalej rosła wraz ze wzrostem liczby przypadków użycia.

Bitpay’s Sonny Singh niedawno powiedział Bloombergowi, że oczekuje, iż BTC osiągnie 45.000 dolarów w przyszłym miesiącu. Jednak mogą to być bardzo ostrożne szacunki. Plan B, twórca kontrowersyjnego modelu cenowego Bitcoin stock-to-flow (S2F), przewiduje, że do sierpnia 2021 roku BTC osiągnie 100.000 dolarów.

Kilku krytyków zmieniło również swoją melodię, jeśli chodzi o postrzeganie Bitcoinu.

Ray Dalio, założyciel Bridgewater Associate, stwierdził w listopadzie 2019 roku, że Bitcoin nie jest dobrym magazynem wartości ze względu na jego dużą zmienność. Jednak miliarder inwestor od tego czasu zmienił zdanie i nazwał Bitcoin „złotym“ aktywem.

JPMorgan, który kiedyś określił Bitcoin mianem „oszustwa“, stał się jednym z najbardziej znanych zwolenników kryptokurny benchmarkowej. Obecnie analitycy JPMorgan przewidzieli, że BTC osiągnie wartość 146 000 dolarów, „wypierając złoto“.

Jednak narracja „instytucjonalnego zainteresowania“ rokiem 2020 została zdominowana przez MicroStrategy. W roku 2020 MicroStrategy kupiła ponad 40 000 BTC. Dyrektor generalny firmy, Michael Saylor, również ogłosił w październiku br. osobiste udziały w ponad 17.000 BTC. Następnie firma dokonała kolejnej znaczącej inwestycji, dzięki której jej łączna wartość BTC wzrosła do ponad miliarda.

Oprócz tego Saylorowi udało się zaangażować takich jak Elon Musk na Twitterze w kilka pozytywnych dyskusji na temat inwestycji w Bitcoin.

Wniosek .

Na razie Bitcoin jest na dobrej drodze do poziomu psychologicznego 50.000 dolarów. Podczas pandemii COVID-19, BTC okazało się być zabezpieczeniem przed kryzysem finansowym, co zwróciło uwagę wielu inwestorów. Ponadto, w krajach takich jak Wenezuela, które zostały spustoszone przez hiperinflację, ich obywatele chronili swoje bogactwo poprzez inwestowanie w BTC. Chociaż jego nieodłączna niestabilność sprawia, że nie można go przewidzieć, uważamy, że Bitcoin okazał się czymś więcej niż tylko „oszustwem“.